sobota, 21 września 2013

Rozdział 7 ♥

I znów to cholerne uczucie. Ten ból w klatce piersiowej, ten strach przed nowym dniem. Strach przed spojrzeniem komuś w oczy, oszukiwanie samej siebie że kiedyś będzie lepiej, że wcale nie jest najgorzej, że masz dla kogo żyć. To napięcie między Tobą a nim. Czuje coś do Ciebie czy nie? Co ty w ogóle do niego czujesz? Zastanawiałaś się nad tym? Próbowałaś mu o tym powiedzieć? .. 



Zastopowałam piosenkę i odwróciłam głowę. Tego było już za wiele. Nie dość że cały świat mi się wali to jeszcze dzieje się za mną to? Czy ja zwariowałam? Widzę duchy?! Pytałam siebie w głębi duszy.
-M M Ma.. mama?
-Córeczko, wiem że to dziwne. Musiałam się z Tobą jakoś skontaktować, wiem że Ci ciężko.
-Ach tak? Teraz na to wpadłaś.
-Hope... Wiem że chcesz się poddać. Ale nie możesz. Rozumiesz? Musisz walczyć o swoje marzenia, pragnienia o miłość. Dziecko. Musisz walczyć.. Jeśli nie dla siebie to zrób to dla mnie... Powiedziała i zaczęła się oddalać.
-Mamo! Mamo! Zaczekaj... krzyczałam głucho, a ona powoli znikała w oddali...





-Hope, Hope obudź się, zaraz rozpalamy ognisko, rzekła Eleanor, która szturchała mnie w ramie. Jak się okazało wcale nie widziałam duchów. Śniłam.. śniłam o spotkaniu z mamą... Tak bardzo chciałam żeby to było na prawdę..
-Tak, tak już idę.
-Lepiej ubierz coś ciepłego, powiedziała El z troską.
-Ok.. rzuciłam w jej stronę i poszłam do mojego namiotu, to znaczy mojego, Zayna i Harrego. Zastałam w nim nieubranego lookersa, co poskutkowało okrutnym dla uszu wszystkich- piskiem. Jak szybko do namiotu weszłam, tak szybko z niego wyszłam. Stanęłam odwrócona do niego tyłem i zaczęłam powoli mówić.
-Ubierz łaskawie swoje nagie ciało i wynoś się ze środka namiotu, ale to już!
-Przyznaj że podobały Ci się widoki, rzekł Hazza opierając się o moje ramie, odskoczyłam od niego i tym razem bez zastania "niespodzianek" w środku, weszłam do namiotu, w celu zabrania ubrań. Po dłuższym czasie, udało mi się wyciągnąć ciepłą czarną bluzę, jasne jeansy i vansy. Na głowę założyłam czapkę, która była bardziej stosowana jako dodatek. Wyszłam z namiotu kiedy wszyscy już siedzieli na kłodach, na około ogniska. Horan stroił gitarę, Louis jak zawsze zajmował się Eleanor, sprawca moich najgorszych koszmarów i wizji- Harry przygotowywał jedzenie. Tylko Zayn i Liam siedzieli samotnie przy palenisku. Samotnie ale obok siebie. Głupio było mi siadać między nimi, usiadłam na przeciw. Dosiadła się do mnie Eleanor, bo Louis poszedł się przebrać, kiedy zobaczyłam że ta wymalowana dziewczynka  znów zaleca się do Liama, wszystko we mnie buzowało, choć nie powinno. Usiadła oczywiście między nim, a Mulatem, aby zwiększyć mój stan rozpaczy i wściekłości.
-Hope, a ty?
-Co ja ?
-Chcesz orzeszki ziemne?
-Jestem uczulona na orzechy, odpowiedziałam i dalej wgapiałam się w płomienie. Co chwilę jednak, moim oczom ukazywała się scenka zalotów Sophie do MOJEGO przyjaciela.
Nagle gitara Nialla zaczęła grać i wszyscy dali się ponieść muzyce. Pośpiewaliśmy trochę bardziej i mniej znane piosenki, jednak po chwili wszyscy umilkli i zaczął śpiewać tylko Liam, jak się okazało była to piosenka z repertuaru zespołu...

Liam:
Dziewczyno, to powinienem być ja,
Odwożąc Cię do twojego domu,
Pukający do drzwi,
Całując cię w usta

Trzymać twoją dłoń,
Tańczyć w ciemnościach
Ponieważ byłem jedynym,
który kochał od początku

Harry:
Ale teraz, gdy widzę cię z nim
Mój świat się rozpada.

Wszyscy:
Ponieważ
Czekałem przez cały ten czas, 
Ale w końcu powiedz to
Ponieważ teraz widzę, że twoje serce jest zajęte
I nic nie może być gorsze,
Kochanie, kochałem cię pierwszy
Miałem moje szanse, 
Mogłem być tym kim on jest.
Stojąc to boli najbardziej
Dziewczyno, zaszedłem tak blisko, 
Ale teraz nigdy się nie dowiesz

Harry:
Kochanie, kochałem cię pierwszy

Louis:
Dziewczyno, to powinienem być ja, 
Dzwoniący na twój telefon
Mówiący, że jestem jedyny,
że nigdy Cię nie zostawię.

Harry:
Nigdy nie rozumiałem,
Czym naprawdę jest miłość,
Ale poczułem to po raz pierwszy,
Patrząc w twoje oczy

Liam:
Ale teraz, gdy widzę cię z nim
Cały mój świat się rozpada 


Wszyscy:
Ponieważ
Czekałem przez cały ten czas, 
Ale w końcu powiedz to.
Ponieważ teraz widzę,że twoje serce jest zajęte.
I nic nie może być gorsze,
Kochanie, kochałem cię pierwszy
Miałem moje szanse, 
Mogłem być tym kim on jest.
Stojąc to boli najbardziej.
Dziewczyno, zaszedłem tak blisko, 
Ale teraz już nigdy się nie dowiesz
Kochanie, kochałem cię pierwszy

Zayn:
Pierwszy dotyk, 
Pierwszy pocałunek
Pierwsza dziewczyna, która sprawiła, że tak się czułem
Złamane serce zabija mnie
Kochałem cię pierwszy, dlaczego tego nie widzisz?

Niall:
Czekałem przez cały ten czas, ale w końcu powiedz to.
Ponieważ teraz widzę, że twoje serce jest zajęte
I nic nie może być gorsze,

Zayn:
Kochanie, kochałem cię pierwszy

Wszyscy:
Miałem moje szanse, 
Mogłem być tym kim on jest. 
Stojąc, to boli najbardziej. 
Dziewczyno, zaszedłem tak blisko, 
Ale teraz już nigdy się nie dowiesz

Zayn:
Kochanie, kochałem cię pierwszy
Kochanie, kochałem cię pierwszy
Kochanie, kochałem cię pierwszy, o tak

Wszyscy:
Kochanie, kochałem cię pierwszy


Kiedy słyszałam słowa piosenki, jeszcze bardziej bolało mnie serce.. Kiedy widziałam że Liam śpiewa w moją stronę, ciężko było mi powstrzymać łzy. Chciałam cofnąć czas, chciałam aby to wszystko się nie wydarzyło, chciałam po prostu znów być blisko niego. Widocznie wymagałam zbyt wiele...
Ognisko powoli przygasało i robiło się zimniej. Wtedy odezwała się Sophie.
-Wiecie co ja może przejdę po jakiś ciepły  napój, wszyscy wzruszyli ramionami a ona poszła do Campera.



Z perspektywy Sophie : 

Czekałam na taką okazję, może nie zrobiłabym tego gdybym nie widziała że Liam śpiewał tylko dla niej, może stało by się inaczej gdyby zeszła mi z drogi. To że jest uczulona na orzechy, okazało się być bardzo przydatną informacją. Zaparzyłam gorącą herbatę i do jednej ze specjalnie oznaczonych filiżanek, wsypałam kilka starannie poszatkowanych orzechów, była ona przeznaczona dla mojego największego wroga...













****************************************
Siema:D
Nowy rozdział jest :)
Następny po 7-8 komentarzach ;d

Oddawajcie głosy w ankiecie ! :D




























10 komentarzy:

  1. No ja pierniczę wkurza mnie to cała Sophie jest irytująca i głupia. A tak w ogóle to rozdziała fajny ale trochę krótki. Czekam na kolejny :)

    OdpowiedzUsuń
  2. za krótkie te rozdziały ! ja chce już wiedzieć co będzie dalej :P :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Postaram się aby następne były dużo dłuższe :)

      Usuń
  3. Odpowiedzi
    1. Spróbuję dodać jak najszybciej, aczkolwiek brak mi weny ;c
      Gdybym ją miała rozdział byłby już dawno. Bardzo was przepraszam, dziękuje za wszystkie komentarze, jesteście wspaniali, przepraszam jeszcze raz i obiecuję że spróbuję coś wymyślić i dodać w najbliższym czasie :)

      Usuń